Zastanawialiście się kiedyś co robi Wasz lekarz pediatra po wyjściu ze szpitala lub przychodni? Fakt-lekarze dużo pracują i bywa, że prędziutko pędzą na kolejny dyżur. Dziś jednak nie o tym. Dziś przekonacie się, że pediatra też człowiek, z głową pełną marzeń, pomysłów, inspiracji…  Z racji tego, że dzisiejszy wpis jest ostatnim w bieżącym miesiącu, zapoczątkuje on cykl „Pediatra po godzinach”, w którym chciałabym Wam nieco przybliżyć moją pozazawodową rzeczywistość 🙂  . Każdy kolejny miesiąc będziemy kończyć małym przeglądem fotograficznym, a może również inspiracyjnym. Mam nadzieję, że  Wam się spodoba. Zapraszam do podglądania! 🙂

 

1.

Są takie dni w roku, które nabierają głębszego sensu gdy sami zaczynamy je celebrować. Róże i frezje- moje ulubione połączenie. Pierwsze blogowe kroki stawiałam w towarzystwie tego bukieciku, który otrzymałam z okazji Dnia Matki 🙂 . Dzielnie walczyliśmy razem przy tworzeniu pierwszych wpisów.

2.

Czerwcowe niebo nad Śląskiem. Pomyślelibyście że może tu być tak pięknie?

3.

Podczas naszych rodzinnych spacerów nigdy nie zapominamy o nakryciu głowy 😛 O kocu również. Nigdy nie wiadomo kiedy akurat nóżki będą chciały odpocząć. 🙂

4.

Zdecydowanie coś co kocham- zapach skansenu. To konkretne miejsce darzę dużym sentymentem dlatego bywamy tam co rok. Muzeum Wsi Opolskiej.

 

5.

Chętnie popracowałabym nad kolejnym wpisem w takim gabinecie.

6.

Agrest dojrzewa- czas na pleśniak!

7.

Lato, lato, lato czeka…W słoneczne dni najprzyjemniej literaturę fachową zgłębia się pod chmurką.

8 .

…..tą mniej fachową też 😀 Okazuje się , że do tej pory nie znałam wielu polskich bajek. No cóż… Uczymy się przez całe życie. W ostatnim czasie postanowiłam nadrobić braki i zaczytujemy się w takich publikacjach Myślę, że pediatrze jak najbardziej wypada. 😀

9.
Niewielu o tym wie, że w wolnych chwilach siadam przy maszynie do szycia. Może nie jestem mistrzem krawiectwa ale firanka, poduszka, kocyk a czasem nawet coś bardziej skomplikowanego wychodzi spod mojej igły.Bo szycie niesamowicie mnie odstresowuje

Niewielu o tym wie, że w wolnych chwilach siadam przy maszynie do szycia. Może nie jestem mistrzem krawiectwa ale firanka, poduszka, kocyk a czasem nawet coś bardziej skomplikowanego wychodzi spod mojej igły.Bo szycie niesamowicie mnie odstresowuje. 🙂

10.

A oto jedno z moich ostatnich dzieł 🙂 . Oj jestem z siebie dumna. Łatwo nie było ale wyzwanie literkowe zakończone pełnym sukcesem.

 

A Wy jak spędzacie swój czas po godzinach pracy? Może mamy coś wspólnego? Będzie mi bardzo miło przeczytać o waszych sposobach spędzania wolnego czasu.
Pozdrawiam.
Sylwia