Jedną z ważniejszych decyzji jaką muszą podjąć rodzice po narodzinach dziecka jest wybór osoby, która będzie czuwać nad stanem zdrowia Malucha- lekarza pediatry. Dotyczy to również rodziców-lekarzy innych specjalności, a nawet rodziców-pediatrów… 🙂  Czy rodzic pediatra sam leczy swoje dzieci? Dziś kilka prywatnych przemyśleń – tym razem nie zza biurka, a z perspektywy mamy dwójki dzieci. Za co my kochamy naszych Pediatrów? Przekonajcie się sami!

 

W mojej prywatnej karierze jako mamy, ja również stanęłam przed wyborem: kto? Może było mi trochę trudniej niż innym mamom, bo z racji wykonywanej profesji znam i szanuję wielu pediatrów. Czy to ważne kto widnieje na złożonej w przychodni deklaracji? Przecież sama mogłabym zajmować się zdrowiem własnych dzieci. Dla mnie ważne. Dlaczego? Z prostej przyczyny- z powodu obiektywizmu. Każdy rodzic najlepiej zna swoje dziecko, w końcu spędza z nim najwięcej czasu. Z tego samego powodu każdy rodzic jest subiektywnym obserwatorem własnego dziecka, zwłaszcza w kwestiach dotyczących jego zdrowia i rozwoju.  Nie inaczej jest ze mną. Dla mnie jako matki, to obiektywne, rozsądne, pediatryczne oko jest na wagę złota. Oczywiście, nie z każdym problemem zdrowotnych udajemy się do poradni, jednak ogólną ocenę rozwoju moich dzieci pozostawiam lekarzowi prowadzącemu, który zawsze przed szczepieniem lub podczas bilansu przeprowadza szczegółowe badanie.

 

Tak się stało w naszym życiu, że z powodu przeprowadzki decyzję o wyborze lekarza pediatry przyszło mi podejmować dwukrotnie. Za każdym razem była przemyślana, a z perspektywy czasu uważam moje wybory za bardzo dobre 🙂 .

Za co kochamy naszych Pediatrów?

1.Uśmiech

Wizyta z dzieckiem w gabinecie lekarskim to dla każdego rodzica mniejszy bądź większy stres. Dla mnie również. Obawa, czy dziecko będzie współpracować, czy pozwoli się zbadać, że nieoczekiwanie spłata nam figla… Jako pacjentka oraz jako mama bywałam w różnych gabinetach lekarskich. W kompetencje lekarzy, których odwiedzaliśmy absolutnie nie wątpię, ale z uśmiechem bywało u nich różnie. Nie każdy uśmiecha się na zawołanie, nie zawsze ma się dobry dzień… Ale mimo wszystko,  za drzwi gabinetu, za którymi zawsze wita nas szczery uśmiech naszego pediatry, wchodzimy z o wiele większym spokojem.

 

2.Ciepłe słowa

Wprawdzie czas przeznaczony na wizytę lekarską jest na tyle krótki, że żal marnować go na pogaduszki (kolejny pacjent już czeka za drzwiami). Ale o wiele przyjemniej przychodzimy do kogoś, kto chociaż mimochodem zapyta: „jak się macie” czy „co u was słychać”? Poza tym, z czasem każdemu zdarzają się wpadki, niedopatrzenia, błędy. Zwłaszcza młodym rodzicom. Zazwyczaj w dobrej wierze. Z nami nie jest inaczej. Mamy jednak poczucie, że nawet jeśli coś zrobimy nie tak, w gabinecie lekarskim nikt na nas nie nakrzyczy i nie wyśmieje. Bardzo cenimy sobie ciepłe słowa na „dzień dobry” i „do widzenia”, słowa otuchy, motywacji, dobre rady, oraz te piękne rozmowy z niemowlętami, które poza rodzicami potrafią prowadzić tylko pediatrzyJ

 

3.Cierpliwość

W gabinecie pediatry nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Oj nie… A to ze świeżo zmienianej pieluszki wyskoczy kupka, ewentualnie maluch postanowi zrobić siusiu wprost na panią doktor. Że już o zbuntowanych dwulatkach nie wspomnę… Takie życie. Można powiedzieć-klasyk. Gdy chcemy aby wszystko przebiegło idealnie, zazwyczaj wali się od początku do końca. Nic tylko zapaść się pod ziemię. Dlatego tak bardzo jesteśmy wdzięczni, gdy nikt nas nie strofuje, nie popędza, nie irytuje się, tylko kolejny raz spokojnie zachęca do zbadania. Dla nas to bardzo ważne.

 

4. Uważność

Badanie dziecka to wielokrotnie niełatwa sprawa. Musi byś przeprowadzone w miarę szybko i pewnie, bo lada moment Mały Pacjent nie będzie miał już chęci na dalszą współpracę. Coś o tym wiem. Mimo tego, że moje dzieci też nie zawsze są skore do współpracy z Panią Doktor, mam świadomość, że podczas nawet skutecznie utrudnianego przez dziecko badania, potrafi ona dostrzec bardzo wiele. Za to niezmiernie ją szanujemy.

 

5. Własne zdanie

Nie jest tajemnicą, że każdy lekarz stosuje nieco inne metody lecznicze. Dla jasności- oczywiście ogólne zasady oraz wytyczne są każdemu lekarzowi dobrze znane, ale każdy  ma inne doświadczenia, obserwacje nt. działania danych preparatów itp. Absolutnie nie jest to błędem. Za co cenię jeszcze naszego pediatrę? Za to, że zawsze ma własne zdanie, oparte o rzetelną, stale aktualizowaną wiedzę oraz własne doświadczenia. Doświadczenie jest niezaprzeczalnym atrybutem dobrego pediatry, jednak bez stałego samokształcenia nie wystarczy. Medycyna ciągle się rozwija, a lekarz pediatra nie może pozostawać w tyle. A że z wiedzą pediatryczną staram się być na bieżąco, gdy Nasza Pani Doktor przy każdej kolejnej wizycie informuje nas o tym co nowego w trawie piszczy, wiem, że Ona również J .

 

6.Troskę

Czy Wam również zdarza się pójść do pediatry z kilkoma problemami. A to skierowanie do specjalisty, a to na badania laboratoryjne, przydałoby się jeszcze zaświadczenie- bo przecież przedszkole wymaga. Można się pogubić, a już na pewno o czymś zapomnieć. Lubię, gdy ktoś wypowie wówczas magiczne zdanie „ czy mogę jeszcze w czymś pomóc”. Wtedy automatycznie zapala mi się lampka i jeszcze raz analizuję, czy mam wszystko po co przyszłam. Dla mnie to miłe, gdy lekarz pediatra troszczy się o to, abyśmy z gabinetu wyszli ze wszystkimi załatwionymi sprawami. To nie koniec. Bywa, że nie wszystko co słyszymy w gabinecie jest dla nas jasne. Otrzymujemy skierowanie, ale sami nie wiemy gdzie się z nim udać, co dalej robić. Znacie to? Bardzo cenię sobie gdy ktoś nie tylko włoży mi w dłoń kawałek papieru z podpisem i pieczątką, ale również odpowiednio pokieruje. A co robi Wasz pediatra w sytuacji gdy nie jest pewny diagnozy. Bo nasz konsultuje się wtedy z innym, bardziej doświadczonym w danym temacie lekarzem. I wiecie co…? Bardzo Go za tą troskę szanuję!

7.Zaangażowanie

Nie raz byłam świadkiem sytuacji, gdy nasza Pani Doktor wychodziła po wizycie razem z pacjentami. Nie, nie do domu… Do rejestracji. Po co? Aby ustalić dogodny dla rodziców termin wizyty kontrolnej, podać numer kontaktowy lub adres szpitala/ poradni, do której powinno udać się dziecko, aby wypożyczyć rodzicom dziecka inhalator, na który ich nie stać… Piękne,  prawda? Widząc takie zaangażowanie w swoją pracę, widzę człowieka, który nadal ma w sobie to COŚ, co ma każdy dobry pediatra- powołanie :).

8.Zainteresowanie rodzicami

Wprawdzie do pediatry dorośli przychodzą po to, by zajął się ich dziećmi, ale… Świeżo upieczona mama czy zakatarzony tata- oni również mogą nie czuć się zbyt dobrze. Oczywiście, gabinet pediatry nie jest miejscem gdzie powinni być „przy okazji” badani i diagnozowani rodzice. Jednak gdy słyszę takie ludzkie „ a jak się Pani czuje”, odczuwam ulgę, że to właśnie ta osoba zajmuje się zdrowiem mojego dziecka. Zwykła ludzka wrażliwość jest czymś, co bardzo przekonuje mnie u innych ludzi.  Szczególnie u lekarza pediatry.

 

9.Rozwagę

Pochopnie podejmowane decyzje to coś czego bardzo nie lubię. Szczególnie jeśli chodzi o zdrowie dzieci. Nie zawsze więcej znaczy lepiej, nie zawsze antybiotyk jest panaceum na każdy kaszel, nie każdy kleszcz oznacza boreliozę. W dzisiejszych czasach koncerny farmaceutyczne oferują nam mnóstwo cudownych preparatów, suplementów, zamienników, a reklamy zapewniają nas, że każdy kolejny jest lepszy od pozostałych. A czasem chciałoby się na pierwszą lepszą infekcję włączyć antybiotyk i uznać sprawę za zamkniętą. O nie… Rozważny pediatra nie eksperymentuje i walczy do końca. A antybiotyk zapisze w ostateczności. I za tą rozwagę jako pacjenci bardzo jesteśmy wdzięczni 🙂 .

 

10.Naklejki 🙂

Ostatni punkt nieco z przymrużeniem oka. Dla rodziców stojących przed wyborem lekarza pediatry, rozdawane dzieciom naklejki nie są  najważniejsze. Bez wszystkich wcześniejszych 9 punktów ten jest mało istotny. Ale czy nie uważacie że miło jest zobaczyć uśmiech na twarzy własnego dziecka, gdy otrzymuje taki drobny upominek? Niezależnie czy to w nagrodę za to, że pozwoliło się pięknie zbadać, czy na zachętę na przyszłość… Na moje dzieci działa 🙂 .

 

A Wy za co kochacie swojego pediatrę?

Dla ciekawych przemyśleń zza biurka zapraszam do lektury wpisu:

Co frustruje pediatrę w gabinecie lekarskim? 10 powodów dla których pediatrzy załamują ręce.

Pozdrawiam 🙂

S.