Gdy lato zaczyna się na dobre, większości z nas nie w głowie chorowanie. Ja również tak  mam 🙂 . Dlatego zapraszam dziś na wpis o nie-chorowaniu właśnie. A konkretnie o tym dlaczego przed nami ostatni moment aby zadbać o zimową kondycję zdrowotną naszych dzieci. Niestety, nie będzie szybko, łatwo i bezproblemowo. Budowanie odporności u dzieci to nie kwestia podawania cudownych preparatów na odporność, suplementów, które już po pierwszej dawce jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przepędzą wszystkie infekcje. Jest też dobra wiadomość! Stosując się do 10 zasad jesteśmy w stanie stopniowo budować dziecięcą odporność, a dzięki temu znacznie zwiększa się szansa, że ilość infekcji w kolejnych sezonach znacznie się zmniejszy. Jak budować odporność u dzieci? Przekonajcie się sami! Zaczynamy!

Każdego roku, gdy kończą się wakacje i nadchodzi okres powrotów do szkół, przedszkoli, żłobków, wielu rodziców przeżywa chwile grozy. Kolejny miesiąc, kolejna infekcja, a często kolejny antybiotyk… Rodzice obawiają się, czy z odpornością ich pociech jest wszystko w porządku. Spokojnie. Przeziębienia, anginy czy infekcje dróg oddechowych mogą wstępować u ZDROWYCH dzieci nawet 8 razy w ciągu roku! Objawy tych infekcji często utrzymują się 2-3 tygodnie a po kontakcie z kolejnym wirusem historia się powtarza. Rodzice mają wrażenie, że ich dziecko ciągle jest chore… Nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten sposób organizm Malucha trenuje a układ odpornościowy uczy się zwalczać infekcje. W miarę dojrzewania układu odpornościowego liczba infekcji stopniowo się zmniejsza.

W czasie ciąży część przeciwciał wytwarzanych przez mamę przechodzi przez łożysko do organizmu dziecka, by chronić je po porodzie przed infekcjami. Noworodek nie potrafi wytwarzać odpowiedniej ilości przeciwciał ochronnych , a te które otrzymał od mamy stopniowo traci w ciągu pierwszych miesięcy życia. W związku z tym czasowym niedoborem przeciwciał najmłodsze dzieci są bardziej narażone na występowanie infekcji oraz ich cięższy przebieg. Uznaje się, że dopiero układ odpornościowy 15-latka funkcjonuje tak jak człowieka dorosłego.

1.Dieta

Nie, nie chodzi tu o eliminację jakiegokolwiek składnika lub włączanie do diety konkretnych produktów, preparatów wzmacniających, suplementów na odporność itp. Dieta Małego Pacjenta powinna być przede wszystkim zbilansowana. Właśnie… tylko co to właściwie znaczy? Przejdźmy do konkretów:

Noworodki i niemowlęta do ukończenia 6 miesiąca życia

Najlepszą metodą na wzmacnianie i budowanie odporności u dzieci w tym wieku jest ich KARMIENIE NATURALNE od urodzenia!!! Siara, czyli mleko początkowe, które jest produkowane w pierwszych dniach po porodzie zawiera duże ilości przeciwciał, które zabezpieczają dziecko przed patogenami w pierwszych miesiącach życia. Jeżeli mama obawia się, że ilość jej pokarmu nie zaspokaja potrzeb Maluszka nic straconego- każda ilość mleka mamy jest na wagę złota. Pokarm naturalny zawiera przeciwciała, które produkuje mama w odpowiedzi na różnego rodzaju wirusy lub bakterie. Ponadto w mleku mamy znajdują się zabezpieczające przeciwciała IgA, które stanowią dodatkową barierę ochronną. Mamo jeśli nie jesteś zdecydowaną przeciwniczką karmienia piersią ale zamierzasz karmić swoje dziecko głównie mieszankami modyfikowanymi wiedz, że każde przystawienie dziecka do piersi jest bardzo ważnym krokiem w budowaniu odporności twojego dziecka!

Dzieci które ukończyły 6 miesiąc życia i starsze

Rozszerzanie diety to okres kształtowania nawyków żywieniowych, dlatego już na tym etapie warto zadbać o to, by właściwie ukierunkować upodobania smakowe naszego Malucha. W tym celu dobrze jest rozpoczynać rozszerzanie menu dziecka od wprowadzania warzyw (marchew, ziemniak, brokuł, dynia). Jeśli posmakują dziecku, duża szansa, że w przyszłości będą obecne w jego jadłospisie. W dalszej kolejności śmiało można włączyć do menu dziecka owoce, mięso, ryby, nabiał itd. Aby dieta wspomagała również budowanie odporności u dzieci, które jedzą już „wszystko”, warto stosować kilka podstawowych zasad:

  • Zróżnicowany codzienny jadłospis – idei kolorowego talerza, pełnego warzyw i ciemnego pieczywa mówimy TAK! Przekąski w formie świeżych owoców, warzyw, produkty nieprzetworzone, świeże, pełnoziarniste to najlepiej przyswajalna forma m.in. witamin A,C,D,E, oraz żelaza, które współuczestniczą w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.
  • Suplementacja witaminy D –zachęcam do lektury wpisu Witamina D – 10 najczęstszych wątpliwości, które rodzice pragną rozwiać w gabinecie pediatry.
  • Suplementacja kwasów omega 3 i 6 (pamiętajmy o tym, że najlepiej przyswajalne są te obecne w rybach morskich oraz olejach roślinnych).
  • Dieta dziecka powinna zawierać wszystkie następujące elementy: nabiał (mleko i jego przetwory, jogurty, kefiry, sery itd.), produkty zbożowe- najlepiej pełnoziarniste, warzywa, owoce, chude mięso oraz ryby.
  • Żywność, którą podajemy dziecku powinna być świeża i nieprzetworzona.
  • Odpowiednie nawodnienie- podstawowym napojem dzieci (poza okresem karmienia piersią, gdy podstawą jest mleko mamy) powinna być woda!
2.Wakacje- zmiana klimatu

Wakacje-kto ich nie lubi? Planujecie wyjazd wakacyjny? Jeśli dziecko bardzo często choruje, warto rozważyć kilkutygodniową zmianę klimatu. Najważniejszym czynnikiem mającym dobroczynny wpływ na budowanie odporności u dzieci ma zmiana temperatury. Również zmiana wilgotności powietrza oraz ciśnienia, w miejscu do którego się udajemy wspomaga ten proces. Zmiana klimatu wymusza na organizmie dziecka podjęcie wysiłku adaptacyjnego i podnosi jego sprawność, metabolizm, wydolność. Poszczególne układy (oddechowy, krążenia, trawienny, odpornościowy) pracują szybciej i efektywniej. Ważne by wyjazd trwał minimum 3 tygodnie, ponieważ dopiero po takim czasie układ immunologiczny zaczyna właściwie wykorzystywać bodźce klimatyczne i budowanie odporności u dzieci. Czy koniecznie musi to być wyjazd egzotyczny? Czy polskie morze czy góry są gorsze od Majorki? Nie! Wakacje nad Bałtykiem czy w Bieszczadach również mogą fantastycznie stymulować dziecięcą odporność.

3.Ruch

Aktywność fizyczna, regularnie podejmowana, a najlepiej na świeżym powietrzu to kolejny sposób na budowanie odporności u dzieci. Dotleniony organizm funkcjonuje sprawniej i lepiej radzi sobie ze zwalczaniem infekcji. Minimum powinny stanowić codzienne spacery. Rodzaj aktywności nie ma większego znaczenia- liczy się systematyczność. Jeśli do tej pory Wasza Pociecha większość czasu spędzała na kanapie, czas to zmienić! Rozejrzyjcie się wokół-może w okolicy są organizowane zajęcia ruchowe dla dzieci- taniec, piłka nożna, tenis lub cokolwiek. Jeśli nie, może czas odkurzyć rowery, zestaw do badmintona, trampki i ruszyć za miasto. Wspólne zajęcia ruchowe to nie tylko korzyść dla odporności dziecka, ale również świetna okazja dla rodziców na dodatkową porcję aktywności fizycznej i poprawę własnej kondycji. Do dzieła!  🙂

4.Sen

Często niedocenianym patentem na budowanie odporności u dzieci, ale przede wszystkim ich na zapewnienie im prawidłowego funkcjonowania i rozwoju jest odpowiednia ilość snu. Noworodki i niemowlęta same regulują sobie ilość snu i aktywności. U starszych dzieci (a nawet kilkulatków) ilość snu może być niedostateczna a rytmy dobowe zaburzone np. przez nadmierne korzystanie z komputerów, tabletów, telefonów komórkowych do późnych godzin nocnych. 10 godzin snu to dla dziecka minimum. Warto uczyć dziecko prawidłowej higieny snu i wyrabiać w nim prawidłowe nawyki zasypiania- zaciemnione pomieszczenie do snu, cisza, unikanie oglądania telewizji oraz korzystania z komputera bezpośrednio przed snem, lekkostrawny posiłek przed snem (kolacja najlepiej 1-2h przed snem, nie bezpośrednio przed zasypianiem), wietrzenie pokoju przed zaśnięciem, odpowiednia temperatura w sypialni (18-21°C). Sen to dla organizmu szczególny czas w ciągu doby. To właśnie podczas snu najsprawniej funkcjonują wszystkie procesy regeneracyjne. Organizm odbudowuje nadszarpnięte podczas dnia siły. Regularne niedosypianie dzieci w dłuższej perspektywie upośledza pracę wielu układów, między innymi układu odpornościowego a w konsekwencji zwiększa podatność na infekcje.

5.Hartowanie

Brzmi dość brutalnie. Mamy nadzieję, że chuchając i dmuchając na nasze dzieci uchronimy je przed wszystkimi strasznymi chorobami. Nic bardziej mylnego. Organizm dziecka stale uczy się i nabywa kompetencji w zwalczaniu niesprzyjających czynników. Stopniowe „wystawianie” organizmu dziecka na nowe, coraz trudniejsze warunki zewnętrzne mobilizuje układ odpornościowy do szybszej i sprawniejszej walki. Jednym z elementów hartowania jest odpowiedni ubiór dziecka , unikanie przegrzewania poprzez nakładanie nadmiernej ilości odzieży oraz zbyt wysokie temperatury w pomieszczeniach. Noworodki i niemowlęta można werandować, dzieci starsze zabierać na spacery- również w niepogodę. Parasol i kalosze to świetne urozmaicenie wspólnych wyjść. U nieco starszych dzieci krótkie kąpiele (chociażby stóp) w chłodnej (ale nie zimniej!) wodzie doskonale pobudzają krążenie i uczą organizm reagować na zmiany temperatury.

6.Unikanie stresu

Zasada stara i doskonale znana dorosłym-unikaj stresu. Często nie zdajemy sobie sprawy, że dotyczy ona również dzieci. Szkolno-przedszkolne konflikty, nieporozumienia rodziców, przeprowadzka. Czynniki mało istotne z punktu widzenia dorosłych w oczach dziecka urastają do monstrualnych rozmiarów. Przy dłuższym narażeniu na negatywne sytuacje zwiększa się stężenie hormonów stresu, które upośledzają pracę układu odpornościowego…a nasze dziecko zaczyna częściej chorować. Starajmy się stworzyć przyjazne środowisko zewnętrzne, w którym rozwój i budowanie odporności u dzieci mogą przebiegać harmonijnie.

7.Unikanie zanieczyszczeń środowiskowych

Dym tytoniowy- pierwszy zabójca odporności naszych dzieci! Niestety z przykrością obserwuję, jak wielu wymówek potrafią używać rodzice aby wytłumaczyć dlaczego palą papierosy w towarzystwie własnych dzieci. Oczekują porad i cudownych farmaceutyków, po których ich dziecko przestanie wreszcie łapać infekcje, jednocześnie nie przyjmując do wiadomości, że dym tytoniowy skutecznie niweczy wszelkie ich starania. Mamo, jeśli planujesz zajść w ciążę, jesteś już w ciąży lub twoja Pociecha jest już na świecie- RZUĆ PALENIE i do tego samego zachęć wszystkich domowników! Budowanie odporności u dzieci czasem wymaga również wyrzeczeń. Jeśli nie palisz papierosów jesteś w bardziej komfortowej sytuacji bo nie musisz ich rzucaćJ Jednak kolejne zasady dotyczą również Ciebie. Często wietrz mieszkanie, dom, pokój Malucha. Zapewni to odpowiednią wilgotność oraz cyrkulację powietrza. Uwaga również na remonty! Pyły, farby oraz inne preparaty stosowane podczas remontów negatywnie wpływają nie tylko na układ oddechowy ale także mogą upośledzać układ krwiotwórczy oraz odporność dziecka. Starajmy się izolować dziecko od takich czynników i na czas remontu zmienić miejsce przebywania naszej Pociechy, a przed ponownym włączeniem remontowanych pomieszczeń do użytki dobrze przewietrzyć mieszkanie.

O tym dlaczego należy rzucić palenie będąc rodzicem przeczytacie również we wpisie: Skąd się biorą Aniołki? SIDS czyli zespół nagłej śmierci łóżeczkowej w pytaniach i odpowiedziach.

8.Higiena

Mam nadzieję, że ten punkt nie wymaga dłuższego komentarza. Mycie rąk po powrocie do domu z podwórka, placu zabaw, przedszkola, skorzystaniu z toalety, przed posiłkami itd. to podstawa. Dlaczego? Przede wszystkim aby zminimalizować ryzyko wystąpienia groźnych infekcji bakteryjnych, które wymagają bezwzględnego leczenia antybiotykiem. Niestety antybiotyki osłabiają układ odpornościowy, dlatego w myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć” dbajmy o higienę naszych dzieci.

O higienie jamy ustnej dzieci możecie przeczytać we wpisie: Tańcz szczoteczko, tańcz… O ważnej roli zębów mlecznych i metodach zapobiegania próchnicy u dzieci.

9.Szczepienia ochronne

Chociaż budowanie odporności u dzieci ma na celu zbudowanie bariery ochronnej przed wirusami i bakteriami, niestety historia pokazuje, że są patogeny, przed którymi nie udaje się umknąć nawet najsilniejszym organizmom. Ponadto u dzieci często chorujących z infekcje wirusowe zwiększa się ryzyko nadkażeń bakteryjnych. Dlatego kolejnych etapem w budowaniu odporności naszego dziecka powinny być szczepienia ochronne- zarówno te obowiązkowe, jak i zalecane. U dzieci często chorujących warto rozważyć szczepienia przeciwko pneumokokom, meningokokom oraz grypie. Jest to pewny i skuteczny sposób na zminimalizowanie ryzyka zakażenia lub znaczne złagodzenie przebiegu choroby u naszego dziecka.

10.Okresowe badania lekarskie

Jeśli dobrnęliście do tego punktu to znak, że podstawy macie już świetnie opanowane i wiecie na co jeszcze zwrócić uwagę aby odporność Waszego Malucha rosła z każdym kolejnym dniem. Aby zrealizować ostatni punkt dekalogu będzie Wam potrzebny Wasz lekarz pediatra. Rodzice powinni być świadomi, że u zdecydowanej większości dzieci okres nasilonych infekcji mija z czasem. Tak więc czasem trzeba dać sobie trochę czasu…Czasem nawet kilka sezonów jesienno- zimowych. Jest jednak grupa Małych Pacjentów ( a czasem również starszych), którzy nie wyrastają z chorowania. To dzieci, które najczęściej cierpią na różnego rodzaju choroby przewlekłe, alergię, przerost migdałków, polipy nosa, anemię lub niedobory odporności. Dlatego jeśli pomimo sumiennego stosowania powyższych patentów na budowanie odporności u dzieci, tendencja do infekcji nie mija, warto zgłosić się do swojego lekarza pediatry aby sprawdzić, czy u podłoża obniżonej odporności nie leży przewlekła choroba dziecka.

A Wam jak idzie budowanie odporności u dzieci? Jak radzicie sobie z tym tematem u Waszych Maluchów? Czy próbowaliście wprowadzić którąkolwiek z zasad? Czy potrzebujecie wsparcia i motywacji w stosowaniu dekalogu odporności na co dzień? Dajcie znać!